Strona główna

wieczny tułacz i jego psotne kozy


Choć obszerne cytowania na blogu, to na pewno nie to o coc chodzi, to nie mogę się powstrzymać. A zatem, krótki fragmencik puentujący postawę starozakonnych na Podolu w XVII-XVIII wieku, którzy mimo licznych pogromów, pojawiali się tam zawsze i wszędzie jako pierwsi koloniści, co wprawia autora, Dr Antoniego J. (Rolle) w wielkie zdumienie:

"Wznosił bożnicę, dawne mury fortyfikacyjne skrzętnie dla spekulacyi prostej rozbierał do fundamentów, a dobytek jego, owe psotne kozy, nieodstępni towarzysze wędrującego Izraela, nie przepuszczały ani jednej roślinie, pragnącej szczerby i ruiny okryć wdzięczną zielenią: ledwie jej zaczątek wychylił się z pomiedzy kamieni, a już ten swawolnik brodaty dopatrzył go i zniszczył"

betonowy 2008-02-22 11:05:56
skomentuj (4)