| betonowyblog - archiwum: nasza histeria |
| Strona główna |
nasza histeriaW nazwiązaniu do ostatniej notki oraz w ramach wyświetlenia realiów podolskiej wsi w XVIII wieku, utwór znanego nam ze szkoły ukraińskiego twórcy, Tarasa Szewczenki: ----- Jaremo! herste? chamie, świnio! A idź, kobyłę z dworu weź, Patynki podaj gospodyni, Ta zamieć izbę, wodę wnieś, Do lochu zajrzyj, jeść daj krowie, Posyp indykom, gęsiom daj, Tylko nie zaśnij gdzieś tam w rowie, I narąb drzew i sieczki skraj! A prędzej chamie! do Olszany, Jejmości czegoś dzisiaj trza... Jarema mruknął coś znękany, Żydzisko wrzasło: "Cicho sza!" I kozak nic nei odpowiedział... Oj tak to, tak spadł kozak nisko, Poniewierało go żydzisko... ----- Nie miał lekko poachołek, przydzielany przez dwór jako ochrona arendarza, o którym mowa powyżej. Pilnował Żyda i wódki, co fuchą było raczej marną, ale za to jak się nadarzyła okazja to z przyjemnosćią go rabował, zrzucając winę na przygodnych rzezimieszków. Za komuny zrozumiałym było, że o najlepszych polskich ziemiach uczyliśmy się jedynie fragmentarycznie, ciekawe czy to się teraz zmieniło, wszak opowieści z kresów nierzadko są lepsze od tych z dzikiego zachodu. Tak, kiedy Rzeczpospolita już gniła niczym zapuszczona rana (zadana samej sobie reką pijaka paranoika), na jej południowo wschodnich obrzeżach rysowała się wyraźnie krwawa obwódka: Podczas jednego z buntów chłopskich zginęło prawie tyle osób co w wojnie secesyjnej z czego prawie połowa to szlachta i Żydzi! Niewiadomo tylko co jest bardziej żałosne, czy historia, czy obecny stopień jej zakłamania, choć z drugiej strony sam nie wiem co lepiej kształtuje ducha narodu: Wygodny i nośny resentyment, czyli powtarzanie, że przyszli źli i zabrali, czy zmierzenie się z prawdą, że przehulaliśmy kraj i byliśmy po prostu beznadziejni pod każdym względem, poza balangowaniem? A może wogóle lepiej się nad tym nie zastanawiać, tylko więcej pracować? betonowy 2008-03-04 02:22:31 skomentuj (1) |