| betonowyblog - archiwum: Bełkot sportowy |
| Strona główna |
Bełkot sportowyNie rozumiem dramatycznych spazmów związanych z korupcją wśród kopaczy skóry. Przecież i tak wiadomo, że w piłce nożnej wygrywa lepszy, to znaczy bogatszy. Nie zdarza się bowiem by „biedny” klub zaszedł zbyt daleko w liczących się rozgrywkach, a zatem walka z korupcją jest w istocie działaniem bezcelowym, ponieważ jej wyeliminowanie niczego nie zmieni. Czemu zatem może to służyć? Myślę, iż jedynym wytłumaczeniem jest niechęć państwa do nieopodatkowanych transakcji, które przynoszą mu straty w postaci braku zysków z podatków, od legalnie wypłacanych wysokich pensji dla najlepszych zawodników, a przecież nie od dziś wiadomo, że nic gorszego nad dysponenta nie swoich środków dla obcych mu ludzi. Natomiast odwoływanie się do moralności jest czystą hipokryzją, notabene częstokroć bezwiedną, niejako systemową, wszak bogaci obywatele implikują bogate państwo, a 100 000 wydane na pensje dla prokuratorów dzięki którym złapią skorumpowanego sędziego dodać 100 000 których on nie wyda na budowę domu, to w sumie 200 000 tysięcy strat dla kraju. Niestety nie jest aż tak kolorowo, ponieważ tępienie korupcji zachęca młodzież do uprawiania danej dyscypliny co napędza koniunkturę i zwiększa obrót, a jak wiadomo ruch to życie, choć przeczą temu współcześni fizycy twierdząc, iż wszechświat powstał z punktu, który powstał z czarnej dziury, co niejako sankcjonuje perpetum-mobile (lub wprowadza coraz mniejsze uniwersa) i zadaje kłam prawu termodynamiki (oczywiście próbują sztuczek by to zagmatwać), azali tylko nieokiełznana wiara może zmusić twór o maksymalnej entropii do wybuchu i to w dodatku wielkiego. Tak czy inaczej ze spekulatywnego punktu widzenia optymalnie byłoby korupcję piętnować, lecz nie zwalczać, ale któż chciałby normalności w tych zwariowanych czasach? betonowy 2008-04-03 02:21:41 skomentuj (2) |