| betonowyblog |
| ::księga
gości:: 2012 styczeń 2011 marzec 2008 sierpień kwiecień marzec luty styczeń 2007 listopad październik wrzesień lipiec czerwiec maj marzec styczeń 2006 lipiec maj kwiecień marzec styczeń 2005 listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj marzec luty styczeń 2004 grudzień |
nie dziś nie jutro oby nigdy Kto obroni Izrael gdy Stany upadną porażone chciwością? betonowy 2012-01-20 03:24:15 skomentuj (1) jak powiedziało ksero do ksera Pokaż mi rzeczywistość, a powiem Ci czym jesteś. betonowy 2012-01-09 01:25:39 skomentuj (1) Co lepsze? Receptura na balsam przyśpieszający gojenie ran, wygrzebany ze zmurszałej książki: "...4 uncje kału psiego, 8 uncji kału niedźwiedziego, trochę tłuszczu i domieszek roslinnych; mieszanka ma fermentować przez 9 tygodni, a potem należy ja przyłożyc do rany" betonowy 2011-03-25 04:01:37 skomentuj (1) łapokalipsa? Trąba powietrzna pustoszy kraj, a mnie w uszach dzwonią słowa Jokera "You are only a freak". betonowy 2008-08-15 20:16:53 skomentuj (3) prawda zygzakowata Błąd, błąd, błąd za błędem, Dlatego, że żyję? Nie, to niemożliwe, Zadepczmy tę żmiję. betonowy 2008-08-14 03:06:16 skomentuj (1) manifest 21 wieku (wersja skrócona) Rozkrójmy ciała, wyplujmy dusze, Dalej! na rydwanach z tektury, Szaleńczo gońmy! rozkoszy tusze, Gdyż uciekają do mysiej dziury. betonowy 2008-08-01 05:08:27 skomentuj (1) nudna notka Chyba po raz pierwszy spałem kompletnie sam w obcym lesie. Bałem się tylko trochę i słusznie, bo napewno było to jedno z bezpieczniejszych miejsc w jakich ostatnio bywałem - przynajmniej patrząc na statystyki. Wiosna w pełni, ptaki oszalały, głóg kwitnie, tylko pogoda nie dopisuje, ale zaraz rzucę na nią urok i pojutrze będzie słońce wbrew smętnym prognozom. betonowy 2008-04-15 22:34:48 skomentuj (1) Bełkot sportowy Nie rozumiem dramatycznych spazmów związanych z korupcją wśród kopaczy skóry. Przecież i tak wiadomo, że w piłce nożnej wygrywa lepszy, to znaczy bogatszy. Nie zdarza się bowiem by „biedny” klub zaszedł zbyt daleko w liczących się rozgrywkach, a zatem walka z korupcją jest w istocie działaniem bezcelowym, ponieważ jej wyeliminowanie niczego nie zmieni. Czemu zatem może to służyć? Myślę, iż jedynym wytłumaczeniem jest niechęć państwa do nieopodatkowanych transakcji, które przynoszą mu straty w postaci braku zysków z podatków, od legalnie wypłacanych wysokich pensji dla najlepszych zawodników, a przecież nie od dziś wiadomo, że nic gorszego nad dysponenta nie swoich środków dla obcych mu ludzi. Natomiast odwoływanie się do moralności jest czystą hipokryzją, notabene częstokroć bezwiedną, niejako systemową, wszak bogaci obywatele implikują bogate państwo, a 100 000 wydane na pensje dla prokuratorów dzięki którym złapią skorumpowanego sędziego dodać 100 000 których on nie wyda na budowę domu, to w sumie 200 000 tysięcy strat dla kraju. Niestety nie jest aż tak kolorowo, ponieważ tępienie korupcji zachęca młodzież do uprawiania danej dyscypliny co napędza koniunkturę i zwiększa obrót, a jak wiadomo ruch to życie, choć przeczą temu współcześni fizycy twierdząc, iż wszechświat powstał z punktu, który powstał z czarnej dziury, co niejako sankcjonuje perpetum-mobile (lub wprowadza coraz mniejsze uniwersa) i zadaje kłam prawu termodynamiki (oczywiście próbują sztuczek by to zagmatwać), azali tylko nieokiełznana wiara może zmusić twór o maksymalnej entropii do wybuchu i to w dodatku wielkiego. Tak czy inaczej ze spekulatywnego punktu widzenia optymalnie byłoby korupcję piętnować, lecz nie zwalczać, ale któż chciałby normalności w tych zwariowanych czasach? betonowy 2008-04-03 02:21:41 skomentuj (2) wariacje na temat wariactwa Żyje w świecie otoczony samymi wariatami, którzy na dodatek twierdzą, iż to ja jestem wariatem. Psychologia z estetycznego punktu widzenia, to czyste obrzydlistwo. Lepszy bajkopisarz z fantazją, niż profesor z prawdą. betonowy 2008-03-25 13:37:21 skomentuj (4) świat się zmienia Pojawiło się Safari na PCeta. Muszę przyznać, iż choć nie przepadam za mac'owcem, to ładne jest, a na dodatek szybkie, proste i użyteczne. Tak jakby skrzyżować operę, FF oraz IE oczywiście pod kontrolą fachowca, by wydobyć określone cechy. Ponadto ma kilka ciekawych funkcji np. 'prywatne przeglądanie', podczas któego nie zostawia w komputerze żadnych śladów po odwiedzonych stronach i jest nieźle przetłumaczone na polski, o nieobo lepiej niż microsoft. He, sam jestem zdziwiony ilością superlatyw więc na zakończenie dorzucę, iż jak na razie brakuje mu polskiego słownika i nie działa sprawdzanie pisowni. betonowy 2008-03-24 00:15:40 skomentuj (0) kula bryła idealna Cóż zostaje biedakowi? Kpić z tych co mają. betonowy 2008-03-10 01:22:49 skomentuj (3) nasza histeria W nazwiązaniu do ostatniej notki oraz w ramach wyświetlenia realiów podolskiej wsi w XVIII wieku, utwór znanego nam ze szkoły ukraińskiego twórcy, Tarasa Szewczenki: ----- Jaremo! herste? chamie, świnio! A idź, kobyłę z dworu weź, Patynki podaj gospodyni, Ta zamieć izbę, wodę wnieś, Do lochu zajrzyj, jeść daj krowie, Posyp indykom, gęsiom daj, Tylko nie zaśnij gdzieś tam w rowie, I narąb drzew i sieczki skraj! A prędzej chamie! do Olszany, Jejmości czegoś dzisiaj trza... Jarema mruknął coś znękany, Żydzisko wrzasło: "Cicho sza!" I kozak nic nei odpowiedział... Oj tak to, tak spadł kozak nisko, Poniewierało go żydzisko... ----- Nie miał lekko poachołek, przydzielany przez dwór jako ochrona arendarza, o którym mowa powyżej. Pilnował Żyda i wódki, co fuchą było raczej marną, ale za to jak się nadarzyła okazja to z przyjemnosćią go rabował, zrzucając winę na przygodnych rzezimieszków. Za komuny zrozumiałym było, że o najlepszych polskich ziemiach uczyliśmy się jedynie fragmentarycznie, ciekawe czy to się teraz zmieniło, wszak opowieści z kresów nierzadko są lepsze od tych z dzikiego zachodu. Tak, kiedy Rzeczpospolita już gniła niczym zapuszczona rana (zadana samej sobie reką pijaka paranoika), na jej południowo wschodnich obrzeżach rysowała się wyraźnie krwawa obwódka: Podczas jednego z buntów chłopskich zginęło prawie tyle osób co w wojnie secesyjnej z czego prawie połowa to szlachta i Żydzi! Niewiadomo tylko co jest bardziej żałosne, czy historia, czy obecny stopień jej zakłamania, choć z drugiej strony sam nie wiem co lepiej kształtuje ducha narodu: Wygodny i nośny resentyment, czyli powtarzanie, że przyszli źli i zabrali, czy zmierzenie się z prawdą, że przehulaliśmy kraj i byliśmy po prostu beznadziejni pod każdym względem, poza balangowaniem? A może wogóle lepiej się nad tym nie zastanawiać, tylko więcej pracować? betonowy 2008-03-04 02:22:31 skomentuj (1) wieczny tułacz i jego psotne kozy Choć obszerne cytowania na blogu, to na pewno nie to o coc chodzi, to nie mogę się powstrzymać. A zatem, krótki fragmencik puentujący postawę starozakonnych na Podolu w XVII-XVIII wieku, którzy mimo licznych pogromów, pojawiali się tam zawsze i wszędzie jako pierwsi koloniści, co wprawia autora, Dr Antoniego J. (Rolle) w wielkie zdumienie: "Wznosił bożnicę, dawne mury fortyfikacyjne skrzętnie dla spekulacyi prostej rozbierał do fundamentów, a dobytek jego, owe psotne kozy, nieodstępni towarzysze wędrującego Izraela, nie przepuszczały ani jednej roślinie, pragnącej szczerby i ruiny okryć wdzięczną zielenią: ledwie jej zaczątek wychylił się z pomiedzy kamieni, a już ten swawolnik brodaty dopatrzył go i zniszczył" betonowy 2008-02-22 11:05:56 skomentuj (4) postanowienie "Z pamiętnika zwolenika świadomego oddychania" Środa. Postanowiłem zmienić swoje życie i zostać beztlenowcem, wszak tlen to rutyna, nuda, spalanie się. Mam nadzieję, iż powietrze przychyli się do mej koncepcji i da mi spokój, ewentualnie stanie się nieco rzadsze. Wstępnie trochę się duszę, ale wiem, że jak wytrwam, to moje życie będzie inne, pełne twórczego niepokoju i tajemniczych wydarzeń. W razie czego, zawsze można porzucić uroki cyklu Krebsa i zrezygnować z bursztynainu, czy też cytrynianu, na rzecz starego oxygen'u, albu spróbować z azotem, helem lub wodorem, zresztą to nieważne, najważnieszje by trwać w postanowieniu, bo upór to sukces, sukces to władza, wolność i pieniądze, a stąd do szczęścia już tylko jeden krok. betonowy 2008-02-16 15:33:47 skomentuj (4) welcome to machine Ech sam już nie wiem czy lepiej być oskarżonym czy świadkiem? Wprawdzie w pierwszej roli sąd zawsze mnie skazuje, ale przynajmniej obywa się bez awantur i na mnie nie krzyczą: - ... - co Pan dokładnie robił? - nie pamiętam Wysoki Sądzie, leczę się psychiatrycznie i mam zaburzenia pamięci, a to było siedem lat temu. - ... - ale jak to wyglądało w szczegółach? - Wysoki Sądzie, nawet minister sprawiedliwości nie pamiętał co robił dwa lata temu, a ja chory mam pamiętać siedem lat wstecz? Osiem papug, pies i trzy wazony przyjęły to bez emocji, ale uosobienie cnót poczuło sie dotknięte. Tak na marginesie to wcale nie było takie wysokie, a w dodatku w stringach. betonowy 2008-02-08 16:52:10 skomentuj (2) |